PROSZĘ - nie kopiuj !

Protected by Copyscape Online Plagiarism Check
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełka/szkatułki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełka/szkatułki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 maja 2011

BEZTYTUŁOWO...

Utknęłam... gdzieś pomiędzy domem, praca twórczą i obowiązkami związanymi z życiem. Niestety, albo stety, czasem i tak musi być.
Na korzyść - pogoda rozpieszcza :) więc korzystamy! Kopiemy w piaskownicy, wyrywamy chwasty, spacerujemy... wszystko oczywiście  pomiędzy... pomiędzy wyżej wymienionym.
Nie wspominam o zaległościach blogowych, bo to już wstydem wieje! ... jedynie o wybaczenie uniżenie proszę.

Zastanawiam się jak to zrobić, jak ogarnąć te wszystkości, ażeby Was nie zasypać i nie zanudzić...? Myślałam by wrzucić to do jednego worka i machnąć za jednym zamachem, ale wyszedłby z tego groch z kapustą! Zatem będzie po kolei, z przerwami na inności od... no właśnie, o tym też będzie, ale nie dzisiaj :))

Ten komplecik zrobiłam już jakiś czas temu, ale zdjęcia mi gdzieś pogubiło...
Na szczęście odnalazłam! Pudełko, ramka i, oczywiście, zakładka do książki :) Wszystko w nostalgicznych szarościach i bielach, mocno przecierane, z delikatnym reliefem :)









... a przy zakładce robiony przeze mnie chwost :)


Na koniec jeszcze moja biała Kamea :) Broszka, którą zrobiłam sobie na okoliczność imprezy urodzinowej znajomego. Pasowała idealnie do pereł i czarnej klasycznej kamizelki. Bardzo mi się podoba :)




Za niedługo ciąg dalszy zaległości :)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających! Cieszę się, że mimo mojej, tak długiej nieobecności, zachodzicie do mnie, jesteście! :) Bardzo Wam za to dziękuję!
Uściski dla Was! :)

Mariola


______________________________

czwartek, 31 marca 2011

PUDEŁKO czyli pierwsze koty za płoty !

Skończyłam wczoraj swoje pierwsze pudełko! :)
To, że się w ogóle za nie zabrałam, wynikło za sprawą mojej blogowej koleżanki, która poprosiła mnie o wykonanie pudełka/szkatułki na pamiątki dla pewnego Maluszka, nowego członka pewnej Rodziny :) Gdyby nie Diana chyba bym się nie zabrała za pudełka, bo strasznie się ich bałam... Ale dobrze się stało :) oswoiłam się, zobaczyłam 'jak to jest' i 'z czym się to je', i na tym jednym nie poprzestanę!




Przyznaję, że praca nad pudełkiem jest wieloetapowa. A to środek, to boki, to wieko, a na końcu spód. Przerażało mnie to... Ale chyba dałam radę?! Co nie??? ;)
Myślę, że z kolejnym pójdzie mi sprawniej, bo już wiem jak się za to zabierać :))) Zatem szykujcie się na pudełka w niedalekiej przyszłości, będę Was nimi zanudzać!!! ;)

tu jeszcze dość nieśmiało zawiązana wstążeczka, ale i nad tym popracuję :) 


Słoneczko pięknie dziś u nas świeci! A u Was???
Miłego czwartku wszystkim życzę :)
Mariola


______________________________