Taka albo podobna piosenka była śpiewana w jednym odcinku bajki 'Finley wóz strażacki', którą czasem ogląda moje dziecię. I fajnie :) bo powszechnie wiadomo, że recykling to naprawdę fajna rzecz i warto owy propagować.
Uszyłam torebkę, taką z formie sakwy :) ze starych dżinsów męża, a dokładnie z kawałka nogawki.
Nie rozcinałam jej, nie prułam na szwach. Zszyłam dół, doszyłam odprute szlufki, by zrobić ucho do noszenia na ramieniu lub w ręce, oraz szlufki po bokach, by przewlec rzemyk. Do środka wszyłam kolorową bawełnę, która pełni rolę podszewki i raduje moje oko gdy zaglądam do środka ;)
I koniec :))
Mnie się podoba :))
A Wam???
:)
Uściski ślę.... :)
Mariola
______________________________