PROSZĘ - nie kopiuj !

Protected by Copyscape Online Plagiarism Check

niedziela, 25 listopada 2012

Podwójne pastelowe LOVE


Wpadłam dosłownie na chwilunię...
Chciałam Wam pokazać dwa nowe, kochane i pasteLoVe, Misie-przytulisie kieszonkowe :)
które uszyłam na specjalne zamówienie.
Jedna Misia kwiecista, druga Misia kraciasta.
Obie słodkie, dla Dziewczynek, równie słodkich :)





Mam nadzieje, że Misie przypadną Dziewczynkom do gustu :)


*   *   *

Muszę też odnotować, iż dzisiaj spełniło się jedno z moich marzeń :)
Na razie nie zdradzę Wam, co to jest, bo jeszcze tego nie mam... i jakoś tak nie chcę zapeszać...
Jak tylko TO będzie już w moim posiadaniu, to Wam pokażę :)
Trzymajcie kciuki, żeby TO cało, zdrowo i bezpiecznie do mnie dotarło, 
a ma dotrzeć przed Świętami :)


I dziękuję Wam serdecznie za wszystkie komentarze i miłe słowa pod poprzednim postem.
Jesteście KOCHANE !!!

♥   ♥   ♥ 

Życzę Wam miłego wieczoru i wspaniałego początku tygodnia!
Z pozdrowieniami

Mariola


____________________________

sobota, 24 listopada 2012

Spotkanie z Aniołami


Ten tydzień minął mi w tempie wręcz ekspresowym!
We wtorek na chwilkę zwolniłam, na moment się zatrzymałam, i doprawdy nie wiem kiedy i jak przeleciały kolejne dni, bo ja wciąż żyję wtorkiem, a tu już niedziela za pasem...

Ale po kolei...
Najpierw będzie o Aniołach.
Anioły lniane uszyłam. Na wzór tego ubiegłorocznego <KLIK, tylko mniejsze, takie do zawieszenia na choince. Wyszły bardzo ładnie, sądząc po opiniach i lajkach na FB :)) więc się anielsko wręcz rozszyłam :)





Aniołki uszyłam ręcznie ze 100% polskiego zgrzebnego lnu i ozdobiłam małą gwiazdką z kory brzozy. Zawieszka z nici lnianej. Można je powiesić na choince lub ułożyć na sianku, jak widać na zdjęciu. Mam jeszcze 5szt dostępnych od ręki. Gdyby znalazł się ktoś zainteresowany zapraszam tutaj <<<KLIK lub na arsdecoria@gmail.com


*   *   *

Ale to te dwa poniższe Aniołki były pierwsze :)
Uszyłam je na okazję spotkania, na które pojechałam za sprawą mojej wieloletniej koleżanki, autorki bloga Karuzela kobiecego życia.
I tu właśnie ma miejsce mój magiczny wtorek, kiedy to miałam przyjemność spotkać i poznać pisarkę, której książki od wielu lat czytam namiętnie, panią Monikę Sawicką :)
Tutaj zapraszam Was na stronę pani Moniki <<< KLIK

Spotkanie wypadło bardzo fajnie; była kupa śmiechu, ostra jazda w drodze powrotnej, ostra, bo w totalnej mgle i bywało, że w totalnych ciemnościach ;)
Były opowieści m.in. o książkach, życiu, totolotku, Nikiforze, afiszach... :))) których długo nie zapomnę! :)

Na spotkaniu, oczywiście, uzupełniłam braki w książkach Moniki, których jeszcze nie miałam, i teraz ściskam je codziennie, i głaszczę, i czytam wspaniałe dedykacje i mam nadzieję, że szybko znajdę czas na to, by je nareszcie przeczytać!

Moniko, dziękuję Ci raz jeszcze ♥ 

I te właśnie dwa Aniołki uszyłam w prezencie dla pani Moniki oraz dla mojej koleżanki, dzięki której miałam przyjemność panią Monikę poznać
i dzięki której jestem TU i TERAZ, dosłownie !

Mariolko, Ty wiesz... dziękuję




W związku z tym, iż było spotkanie, były także zdjęcia :)


photo by Vi


photo by Vi

...tu się przytulam, jak do mamy :)))


♥   ♥   ♥ 


Wtorek był magiczny! Były ze mną Anioły :)
Liczę, że jeszcze się z nimi zobaczę...



Życzę Wam cudownego weekendu!
...i wielu wspaniałych Aniołów na Waszej drodze :)


z serdecznymi pozdrowieniami

Mariola


______________________________


niedziela, 18 listopada 2012

Miśkowe szaleństwo ;)


Witajcie Kochani :)
Miśków kieszonkowych u mnie wysyp :)
Może zabrzmi to nieskromnie... ale wyszły naprawdę cudnie! 
Jestem z nich bardzo zadowolona i szczęśliwa, bo frajdy przy nich miałam co niemiara :)
Zresztą sami popatrzcie jakie są fajne i kolorowe! No, do schrupania! :))

na początek focia grupowa :)



... a teraz po kolei :)








... i jeszcze cukierkowa wręcz parka :))




Mam nadzieję, że Misiaki przypadną i Wam do gustu :)
Kolorowe Misie kieszonkowe bardzo polecają się na udany prezent więc gdyby ktoś miał ochotę na któregoś z gromadki, zapraszam do mojego sklepiku <<<klik
lub, jeśli ktoś woli, niechaj pisze na mój e-mail
 arsdecoria@gmail.com


a teraz zabieram się za aniołki :)


*   *   *


Życzę Wam pięknego wieczoru i wspaniałego początku tygodnia :)
Pozdrawiam Was cieplutko!

Mariola


______________________________

sobota, 10 listopada 2012

Misie kieszonkowe :)


Miśki kieszonkowe, bo tak je nazwałam, robią furorę. Zakochałam się w nich ja, mój synek, mój mąż, i mam nadzieję, że pokochają je także jubilaci, którzy dostali je w prezencie :)
Te dwa Misiaki, w błękitach i różach, uszyłam wczoraj na okoliczność urodzin rodzeństwa, z którym mój synek chodzi do przedszkola. Dostał zaproszenie na przyjęcie urodzinowe, jego pierwsze, więc emocje sięgały zenitu! I powiem, że to ja się bardziej denerwowałam niż Filipek :)
A nie było czym, bo przyjęcie udało się fantastycznie! Dzieci bawiły się wspaniale z paniami animatorkami, a mamy wraz z rodzicami jubilatów miały także czas na rozmowę :) 
Było cudnie!
Bardzo się nam podobało i ślicznie dziękujemy :))


A misie wyszły tak:








...muszę przyznać, że Misiaki z wszytymi uszkami prezentują się prześlicznie, w porównaniu do Miśka z poprzedniego postu, u którego poszłam na łatwiznę i uszka wypchałam! Tak więc, warto się troszkę więcej napracować, bo efekt zdecydowanie lepszy.


A na koniec zdjęcie, które zrobiłam na początku przyjęcia urodzinowego. 
Akurat uchwyciłam moment zapoznawczy :) 
... chłopczyk z wystającymi spod koszuli białymi rękawami to mój Filipek :) ...




*   *   *

Na zakończenie powiem tylko tyle:
nawet nie wiecie, jak jest mi miło powrócić do szycia! niby nic, dwa misie, a tak cieszą serducho! :) nie wiem kiedy znów będę miała możliwość żeby ze spokojem usiąść i cokolwiek stworzyć... ale wiem jedno, kocham to robić! więc jeśli będę miała poczekać na kolejny raz miesiąc, pięć miesięcy, rok czy więcej, poczekam! bo to miłość jest, a jej się nie można wyprzeć... ♥


życzę Wam pięknego weekendu
i serdecznie Was pozdrawiam !

Mariola


____________________________

czwartek, 8 listopada 2012

BREAK.......


Witajcie Kochani :)
 Nie wytrzymałam i zrobiłam sobie przerwę do nietworzenia! I idąc za ciosem, od razu się chwalę i pokazuję i wrzucam gdzie się da, bo nie wiem kiedy znów taka przerwa nastąpi...
Nawet nie wiecie jak mi się miło zrobiło, jak skończyłam i trzymałam to maleństwo w rękach :)
Ot, takie niby nic, a cieszy jak spełnione marzenie...

W czasie kiedy mój synek zjadał kolację, ja usiadłam do maszyny i uszyłam misia :) Takiego niewielkiego, ma jakieś 20cm wzrostu, oczywiście według wykroju Tildy, ale nie wszywałam uszek. Zdjęcie nie oddaje jego urody, bo zrobione przy marnym, sztucznym oświetleniu, aparatem z beznadziejną lampą błyskową, tak więc mocno robocze!




Misio został uszyty z błękitnej bawełny w cukierkowy deseń :) ma pomarańczową wstążeczkę na szyi, i ma pełnić rolę Misia Kieszonkowego, gotowego do przytulania w każdej, zwłaszcza ekstremalnej sytuacji :) Ten pomysł podsunął mi się, gdy byłam z synkiem u lekarza. Płakał, bo bardzo nie lubi gdy mu lekarz szpatułką do gardełka zagląda... Zawsze zabieram mu jakąś przytulankę, bo wiem, że mu raźniej, ale wtedy miałam małą torebkę, padał deszcz, i nie zabrałam Kotka Moke'a... :(
A ten misio zmieści się cały do kieszeni mojej kurtki, a częściowo do kieszeni kurtki mojego synka. Będzie mógł zabrać go ze sobą zawsze, gdy tylko będzie potrzebował :)
Ale się jutro ucieszy :)))


*   *   *


 I jeszcze przy okazji, chciałam Wam pokazać moją pierwszą wizytówkę :)
Nareszcie się odważyłam, zrobiłam projekt i poszłam wydrukować na próbę jedną kartkę A4. Teraz będę mogła dołączać (w miarę profesjonalną) wizytówkę do moich tworków :)
Co myślicie, chyba może być??
(jest dwustronna, na odwrocie są dane kontaktowe)




I to już wszystko Kochani :)
Cieszę się, że choć na chwilkę tu zajrzałam... że miałam z czym zajrzeć :))
Planuję zajrzeć ponownie, ale już z tematem remontu domu, bo nareszcie coś się WIĘCEJ dzieje :)
tak więc, Kochani, stay tuned :)

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i ślicznie dziękuję za to, że jesteście!
♥ ♥ ♥

Mariola