PROSZĘ - nie kopiuj !

Protected by Copyscape Online Plagiarism Check

poniedziałek, 23 maja 2011

PRZYTULACZKI

Rozszyłam się!
Głównie ręcznie, bo na maszynie bałam się, że zepsuję... ;)
W każdym razie efekty są następujące:

Miś Filipka jest prototypem :)
W efekcie za mocno go wypchałam... no, ale człowiek uczy się na błędach, co nie?! :))
Filip ucieszony, bo ma swojego osobistego misiaka! Dał mu nawet imię Łilim :D




Potem powstał drugi misio, dla innego chłopczyka :) Misio większy i bardzo mięciutki, idealny do przytulania! Osobisty misio Igosia :))


W między czasie postanowiłam spróbować swoich sił i uszyłam królika tildowego! Nie wiem czy to 100% tilda czy też nie, w każdym razie wyszedł chyba ok, jak na pierwszy raz?!
Gdy skończyłam miałam wrażenie, że szyłam go miesiąc! Generalnie powstał w ciągu dwóch dni :)
Będzie prezentem dl mojej mamy :)





*   *   *

Dzięki uprzejmości Magdy uszyłam również pieska, oczywiście dla mojego Filipka :) Piesek jamniczek od razu został pokochany, przytulany i nazwany Zuzią :)) Zuza to jamniczka mojej siostry, którą Fifi uwielbia!

Madziu, dziękuję Ci raz jeszcze za wszelką pomoc, jaką mnie uraczyłaś :)
Wszystkie Twoje rady i porady zostały bardzo docenione i niesamowicie ułatwiły mi prace! 
Dziękuję Ci ślicznie :)


*   *   *
No i została mi jeszcze jedna zaległość... bardzo ważna! Przed Świętami Wielkanocnymi dostałam przesyłkę od Ateny z Drewnianej Szpulki :) Zawartość owej przesyłki przeszła moje najśmielsze oczekiwania! Prace Ateny już na zdjęciach są niesamowicie piękne, ale to co trzymałam w rękach jest absolutnie dopieszczone w każdym calu! Małe dzieło sztuki, które raduje oko i serce :)

Anetko, dziękuję Ci raz jeszcze za ten cudny podarek jakim mnie obdarzyłaś! Jak Ci już pisałam, to najpiękniejsza rzecz jaką kiedykolwiek otrzymałam! :)
Dziękuję, dziękuję, dziękuję...! :))) 




... ale to nie koniec zaległości... zatem do następnego razu! :)

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie!
Ściskam Was mocno Kochani :)

Mariola


______________________________

14 komentarzy:

  1. Fajne misiaki! A królik- brawo! ja się nie porywam z motyką na słońce:) Twoja Mama będzie zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super misiaki,tez sie do nich przymierzam wzor mam tylko czasu na uszycie brak:)))
    Krolik cudny!!!
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekny tlidowy krolik !prezent od Anetki - masz racje cudo!

    OdpowiedzUsuń
  4. Miśki śliczne, królik według mnie bardzo profesjonalny. I to wszystko uszyłaś ręcznie ? Podziwiam i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To pierwszy krolik? Normalnie az nie do wiary, bo wyszedl przepieknie.
    Ja zabieram sie za uszycie takiego juz hoho, ciekawe czy w koncu dojdzie to do skutku.

    A przez te zachwyty to az sie czerwienie:))))

    Buzka

    OdpowiedzUsuń
  6. Cuuuuuuuuuuuuuuuuuuudne!!! Szczególnie królik i jamnik :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miśki są urocze !!!
    A jamniorek na zdjęciu z króliśkiem poprosku wspaniały !!!
    ;-) mam słabość do jamników ;-)
    Prezencik od Ateny piękny !!!
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  8. wspaniałe:))))o ja chce królikaaaaa,boski:)

    OdpowiedzUsuń
  9. borzeee!! czemus mnie obdarowal tylko talentem do grania na nerwach?! no czemoz?!! :(

    skreca mnie z zazdrosci :) sliczne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna królisia. Na pewno w 102% tilda

    OdpowiedzUsuń
  11. kochana, cudne misiaki, a krolik przecudowny! ale zdolniacha z Ciebie

    buziak, martolina

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale piękne prezenty uszyłaś, misie takie słodkie, że chciałoby się je zjeść, królik - wspaniały, no i wreszcie zobaczyłam jamnika. Przecudny. Chyba stanie się dla mnie inspiracją i zacznę szyć takie małe.
    Ściskam mocno.
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  13. Ślicznie Wam wszystkim dziękuję :))) bardzo jest mi miło!

    Myszko - wcale nie było tak trudno :) tylko, że ja mundra inaczej to główkowałam ;)


    Asiu - polecam Ci, bo fajne te misiaki, naprawdę :)


    Bree - królik tildowy w stylu country ;) ciałko z płóciennej surówki oraz lniane gatki i dodatki :)
    a Anetka rzeczywiście same CUUUDAAA tworzy!


    Ewkiki - akurat królika (ciałko i kończyny) uszyłam na maszynie, bo mnie ilość do zszycia lekko przestraszyła! ale cała reszta ręcznie! :))


    Atenko - z królikiem miałam naprawdę fajną zabawę, ale warto było :)
    rumieńce nie potrzebne - cuda tworzysz!:)


    Virginio - bardzo Ci dziękuję :***


    Kaprys - Agnieszko, jest mi bardzo miło :) jamniczek powstał dzięki uprzejmości Magdzi, bo też mam do nich słabość, jak mój Młody ;))
    ściskam Cię mocno :*


    Asica.p - dzięki kochana :***


    Yamotko - kochana, ja myślę, że też masz taki talent! a próbowałaś Ty kiedy, a??? :)
    dziękuję :***


    Iskierka - dziękuję :) co to ilości % tildowości, nie wiem - nie znam się ;))


    Martolinko - dziękuję Ci kochana :) jest mi ogromnie miło :)
    ściskam i buziakuję :***


    Magdziu - bez Twojej pomocy nie wyszło by mi tak ładnie!
    jamnik jest wręcz wielbiony przez Młodego :)) SZOK! :))) Dziękuję raz jeszcze :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Debiut tildowy bardzo udany :) Bardzo podoba mi sie ubranko krolika.
    Misiaki sa slodkie, tez mam na nie wykroj i czekaja na swoja kolej,a za szycie reczne podziwiam - to nie na moje nerwy, choc paradoksalnie haftowac lubie ;)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.